• Post published:2 kwietnia 2026
You are currently viewing Cel osiągnięty. Polacy utrzymali się w elicie!

W Mistrzostwach Świata Mężczyzn w curlingu poznaliśmy sześć drużyn, które zapewniły sobie grę w fazie play-off, a tym samym powalczą o medale. Jest też już pewne, że w przyszłym roku wśród najlepszych drużyn świata ponownie zobaczymy reprezentację Polski.

Szwecja, Kanada, Szkocja, Szwajcaria, Włochy i USA to zespoły, które po 17 sesjach meczów są w czołowej szóstce turnieju w amerykańskim Ogden City i zagrają o medale. Zgodnie z regulaminem, w piątek 3 kwietnia teamy z miejsc 3-6 rozegrają mecze w I fazie play-off (drużyny z miejsc 1-2 po round robin mają zapewniony udział w półfinale; ostateczną kolejność poznamy dziś w nocy). Zwycięzcy awansują do półfinałów, które też odbędą się w piątek. Mecze o medale zaplanowano na sobotę.

Polskich kibiców bardzo może cieszyć fakt, że nasza reprezentacja zapewniła sobie start w przyszłorocznych mistrzostwach świata. Drużyna skipa Konrada Stycha wygrała w turnieju dwa mecze (z Niemcami i Norwegią) i zajmie miejsce w pierwszej dwunastce, gwarantujące utrzymanie – bo reprezentacja Norwegii w nocy z środy na czwartek (po porażkach z USA i Szkocją) straciła matematyczne szanse na wyprzedzenie Biało-Czerwonych. W tym roku z elitą rozstaje się tylko jeden team z 13, gdyż format mistrzostw świata ulega zmianie. Utrzymanie było dla Polaków celem numer 1 i nasi zawodnicy mogą już zameldować wykonanie zadania!

– Przed nami ostatnie mecze w mistrzostwach. Mamy nadzieję, że jeszcze jakieś zwycięstwa dopiszemy do naszego bilansu. Gra nam się bardzo dobrze, świetnie czujemy się na tym lodzie. W spotkaniu z Norwegią (8:5) potrafiliśmy wykorzystać wszystkie błędy rywali, od początku kontrolowaliśmy wydarzenia, to był nasz świetny mecz. Z Czechami (6:10) mieliśmy wielką szansę na doprowadzenie do remisu i ekstra enda. W meczu z bardzo dobrą drużyną, jaką są Włosi (4:8), do 10. enda rywale musieli mocno się starać, nie mieli łatwych zagrań. Mocno im się postawiliśmy, kilka trochę skuteczniejszych zagrań i mogłoby się to potoczyć korzystniej dla nas – mówi wicekapitan naszej reprezentacji Krzysztof Domin.

Na pożegnanie mistrzostw Biało-Czerwoni (Maksym Grzelka, Bartosz Łobaza, Marcin Ciemiński, Krzysztof Domin, skip Konrad Stych, trenerem jest Jakub Bares) zagrają dziś z Japonią (17:00) i w nocy z czwartku na piątek z Chinami (3:00). W przypadku dwóch zwycięstw jest szansa nawet na miejsce w pierwszej dziesiątce. Dla reprezentacji, która pierwszy raz w historii występuje w Mistrzostwach Świata, byłby to ogromny sukces.

– Mamy pewien kłopot medyczny w drużynie – zdradza Krzysztof Domin. – Marcin Ciemiński ma duże problemy mięśniowe i niestety nie może szczotkować. Dlatego musiał pauzować w niektórych meczach i zastępował go Maksym Grzelka. Marcin korzysta w pomocy lokalnych fizjoterapeutów, trafił pod opiekę specjalistów, którzy współpracują zawodnikami z NFL, ligi futbolu amerykańskiego, jednak nie wiadomo, czy zdoła się wyleczyć do końca mistrzostw. Trzymamy się razem, wspieramy Marcina, pomagamy mu, a on pomaga nam jak może. I liczymy na kolejne dobre mecze!


akk (fot. World Curling Federation)