Reprezentacja Polski w curlingu wygrała drugi mecz w Mistrzostwach Świata Mężczyzn rozgrywanych w amerykańskim Ogden City. Oznacza, to, że jest o krok od osiągnięcia celu minimum, jaki założyła sobie przed turniejem – czyli pozostania w światowej elicie na przyszły sezon.
Nasza drużyna, występująca w USA w składzie: Bartosz Łobaza (lead), Marcin Ciemiński (drugi), Krzysztof Domin (trzeci, wiceskip), Konrad Stych (skip) i Maksym Grzelka (rezerwowy), w 12. sesji gier pokonała Norwegię (skip Magnus Ramsfjell) 8:5 (2, –1, –1, 3, –1, 0, 1, 0, –2, 2). Było to prawdopodobnie najważniejsze spotkanie Biało-Czerwonych w tym turnieju, bo ekipa ze Skandynawii to ich bezpośredni rywal w walce o utrzymanie. Polacy zagrali bardzo pewnie, szybko wypracowując sobie przewagę (choć statystycznie oba zespoły zagrały na identycznym poziomie, z 79-procentową skutecznością). Zwycięstwo ekipy Konrada Stycha oznacza, że Norwegowie, by wyprzedzić w tabeli Polaków (zajmujących obecnie miejsce 11-12), musieliby wygrać aż 3 z czterech pozostałych meczów. A za rywali mają mocne ekipy: USA, Szkocji, Włoch i Kanady.
W tym roku, w związku z reorganizacją rozgrywek o mistrzostwo świata, tylko jedna z 13 drużyn opuszcza elitę i będzie musiała w przyszłym sezonie grać w kwalifikacjach. – Naszym głównym celem jest zajęcie miejsca w „dwunastce” – mówił wiceskip Biało-Czerwonych Krzysztof Domin. – Może się to komuś wydawać mało ambitne, ale patrząc na poziom rywali, jest realne do osiągnięcia i najważniejsze.
Wcześniej Polacy, występujący po raz pierwszy w mistrzostwach świata, nadspodziewanie wysoko pokonali reprezentację Niemiec (wicemistrzowie Europy z 2024) 11:4.
Bardzo wyrównany mecz nasi zawodnicy stoczyli też z Czechami (rywale zwyciężyli 10:6; przebieg spotkania: –1, 1, –1, 2, –1, 2, –2, –1, 2, 3). W ostatnim zagraniu Polacy mieli szansę na doprowadzenie do remisu 7:7 i ekstra enda, ale kamień został zagrany trochę za mocno. Był to szczególny mecz dla trenera naszej kadry, którym jest Czech Jakub Bares, brązowy medalista ME z 2012 roku.
Następni rywale Biało-Czerwonych to: USA, Szwecja, Japonia i Chiny.
Mecze reprezentacji Polski transmitowane są na antenach Polsatu Sport oraz Eurosportu. Wybrane spotkania dostępne będą na żywo, a także w powtórkach. Wszystkie mecze można śledzić również poprzez oficjalne serwisach Światowej Federacji Curlingu, a wyniki dostępne będą na stronach Polskiej Federacji Klubów Curlingowych.
akk (fot. World Curling Federation)
