• Post published:6 stycznia 2026
You are currently viewing Turniej Kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata Par Mieszanych 2026 – Dumfries, Szkocja

Aż 33 teamy, z których tylko cztery mogą wywalczyć awans do finałów. W poniedziałek 5 stycznia w hali curlingowej w szkockim Dumfries rusza Turniej Kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata Par Mieszanych 2026. Polskę reprezentują aktualni mistrzowie kraju Adela Walczak i Andrzej Augustyniak, trenowani przez Czecha Jakuba Bareša.
Koniec roku 2025 przyniósł piękne sukcesy polskich curlerów. W listopadzie męska reprezentacja (skip Konrad Stych) zajęła w mistrzostwach Europy w Lohji 7. miejsce i pierwszy raz w historii zakwalifikowała się do mistrzostw świata (28.03-5.04.2026 w Ogden City, USA). W grudniu juniorzy (skip Szymon Rokita), także w Finlandii, wywalczyli awans do MŚ w tej kategorii wiekowej (odbędą się 24.02-3.03.2026 w duńskim Taarnby). Liczymy na to, że w ich ślady pójdzie nasza para mieszana Walczak – Augustyniak, dzięki czemu będą oni mogli reprezentować nasz kraj w kwietniowych MŚ w Genewie.
Zawodnicy POS Łódź, którzy w październiku obronili mistrzostwo Polski, mają spore doświadczenie w roli reprezentantów kraju. Adela Walczak (urodzona 11.06.1986) występowała w mistrzostwach świata par mieszanych w 2014 r. (w parze z Łukaszem Piworowiczem, w… Dumfries) oraz kilka razy reprezentowała barwy Polski w MŚ mikstów i ME drużyn kobiecych (w Dywizji B i C). Andrzej Augustyniak (ur. 8.01.1987) ma na koncie udział w MŚ mikstów w latach 2016, 2017 i 2023. Jednak były to głównie występy w składzie drużyn czteroosobowych – a pary mieszane to trochę odmienna, specyficzna odmiana curlingu.

Tegoroczny turniej kwalifikacyjny odbędzie się w dniach 5-10 stycznia. Zgłosiły się 33 pary, które zostały podzielone na pięć grup. Biało-Czerwoni trafili do siedmiozespołowej grupy B z: Anglią, Belgią, Chinami, Meksykiem, Pakistanem i Portoryko. Po rundzie zasadniczej (mecze każdy z każdym) powstanie zbiorcza tabela. Cztery teamy z najlepszym bilansem będą miały zapewniony udział w finałowej rundzie kwalifikacyjnej, zaś 8 kolejnych zmierzy się ze sobą w „półfinale” kwalifikacji. Z ośmiu zespołów, które zagrają w „finałach”, na mistrzostwa świata do Szwajcarii pojadą cztery.
Występ w Genewie mają już zapewnione pary z: Włoch, Szkocji, Australii, Estonii, USA, Kanady, Szwecji, Norwegii, Nowej Zelandii, Finlandii, Szwajcarii, Korei Południowej, Japonii, Niemiec, Danii i Czech.

Polacy zaczną turniej w poniedziałkowy poranek do meczu z Meksykiem i może to być dla nich bardzo trudne spotkanie nie tylko z czysto sportowych powodów. Adela i Andrzej będą mieli za sobą koszmarną podróż do Szkocji. Ruszyli do Dumfries w piątek i… utknęli na dwie doby na lotnisku w Amsterdamie. Tamtejszy port lotniczy został sparaliżowany przez ogromne opady śniegu. Lot naszych reprezentantów był parę razy przekładany i odwoływany. Polacy rozważali dalszą podróż pociągiem, ale ich bagaż gdzieś się zawieruszył. Ostatecznie dotarli do Londynu w niedzielne południe i potem ruszyli do Szkocji – bez bagażu i mając jedną czwartą reprezentacyjnych strojów! Nie wzięli udziału w obowiązkowym team meetingu oraz w treningach na lodzie.
– Mało spaliśmy przez te dwie doby, to wszystko było bardzo stresujące – relacjonuje Andrzej Augustyniak. – To był najgorszy początek naszej wyprawy, jaki można sobie wyobrazić. Na szczęście wcześniej na miejsce dotarł trener Jakub Bareš, który poinformował o naszych problemach organizatorów, a ci są bardzo wyrozumiali. Po przylocie do Edynburga będziemy musieli dokupić trochę sprzętu w tamtejszym klubie.
– Aby awansować do mistrzostw świata, nie możemy sobie pozwolić na żadną porażkę. Będziemy do tego potrzebować dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności, więc nasi kibice wiedzą, czego nam życzyć w nowym roku – dodaje z przymrużeniem oka Andrzej Augustyniak. – O resztę postaraliśmy się już sami: od startu obecnego sezonu mieliśmy 115 godzin treningów na lodzie, prawie tyle samo poza nim, rozegraliśmy 37 meczów turniejowych. No i wzmocniliśmy sztab trenerem z bardzo solidnym CV.

Tu należy przypomnieć, że trenerski życiorys Jakuba Bareša w listopadzie wzbogacił się o awans do mistrzostw świata mężczyzn, wywalczony przez… reprezentację Polski. Życzymy czeskiemu szkoleniowcowi kolejnego takiego sukcesu, w Szkocji.

Terminarz reprezentacji Polski w Dumfries:
poniedziałek 5 stycznia: Meksyk, godz. 10.00 czasu polskiego
poniedziałek 5 stycznia: Belgia, godz. 20.30
wtorek 6 stycznia: Anglia, godz. 20.30
środa 7 stycznia: Pakistan, godz. 13.30
czwartek 8 stycznia: Portoryko, godz. 13.30
piątek 9 stycznia: Chiny, godz. 19.00
I runda kwalifikacyjna: sobota 10 stycznia, godz. 11.00
II runda kwalifikacyjna: sobota 10 stycznia, godz. 16.00.

Foto – archiwum drużyny Walczak, Augustyniak