Trwa świetna passa naszych curlerów! Reprezentacja Polski juniorów wywalczyła brązowy medal mistrzostw świata Dywizji B i w przyszłym roku zagra w światowej elicie. To pierwszy taki awans Biało-Czerwonych w curlingu w tej kategorii wiekowej.
Historycznego wyczynu dokonała drużyna w większości reprezentująca śląski Klub Sportowy Warszowice – Kamil Rokita (lead), Arkadiusz Frysz (drugi), Szymona Rokita (skip, grający na pozycji czwartego) – wspierana przez Antoniego Frynię z POS Łódź (wiceskip, trzeci). Trenerem jest były mistrz Polski i reprezentant kraju Maciej Cesarz, a jego asystentką Julia Jawień. Zawody odbywały się w fińskiej miejscowości Lohja. Tej samej, w której w listopadzie seniorska reprezentacja Polski, prowadzona przez skipa Konrada Stycha, zajęła bardzo dobre 7. miejsce w swoim debiutanckim występie w mistrzostwach Europy Dywizji A i awansowała – także pierwszy raz w historii polskiego curlingu – do mistrzostw świata (odbędą się na przełomie marca i kwietnia 2026 w Ogden City w USA).
Drużyna Szymona Rokity grała w Lohji rewelacyjnie. Rundę zasadniczą zakończyła na 2. miejscu w grupie, z bilansem 5 zwycięstw – 1 porażka. Biało-Czerwoni pokonali: Filipiny 4:1 (skip Dylan Skaggs), Słowację 8:1 (Sebastian Trajanov), Hiszpanię 11:3 (Pablo Lopez Labarta), Nową Zelandię 7:5 (Jed Nevill) i Niemcy 5:3 (Leonhard Angrick), a przegrali tylko z Turcją 4:6 (Muhammed Zenit). Następnie na drodze naszej drużyny stanęła ekipa z kraju, będącego od lat curlingową potęgą, czyli reprezentacja Szwecji (skip Vilmer Nygren). Po niezwykle wyrównanym meczu, którego losy ważyły się do ostatniego kamienia, team z Warszowic zwyciężył 3:2. W półfinale Biało-Czerwoni musieli uznać wyższość późniejszych triumfatorów turnieju, Amerykanów (skip Caden Hebert, wynik 10:2 dla USA). Wysoka porażka nie załamała naszej drużyny, która w spotkaniu o brązowy medal i awans do MŚ Dywizji A pewnie pokonała Łotwę 11:4 (skip Kristaps Zass), przebieg meczu: 3, –1, 1, –2, 3, –1, 4, X.
– Zdobycie brązowego medalu Mistrzostw Świata Juniorów Dywizji B oraz awans do Dywizji A to ogromny sukces całej naszej drużyny – komentują zawodnicy reprezentacji Polski. – O wyjazd do Lohji walczyliśmy wiele lat. Po wygranej w Mistrzostwach Polski Juniorów poprzeczkę zawiesiliśmy sobie wysoko i wierzyliśmy, że stać nas na bardzo dużo. Z bilansem 5 zwycięstw – 1 porażka wyszliśmy z grupy z drugiego miejsca, następnie w ćwierćfinale pokonaliśmy Szwedów. Niepokonana drużyna USA nie dała nam szans w meczu półfinałowym, ale spotkanie o brąz z Łotwą wygraliśmy 11:4. Cel zrealizowany w 150 procentach, udało się – stanęliśmy na podium MŚ! Ten wynik to efekt wielu lat ciężkiej pracy, zaangażowania oraz konsekwentnej realizacji założeń. Bardzo dziękujemy trenerowi Maciejowi Cesarzowi za obecność i wsparcie podczas wyjazdu i turnieju. Dziękujemy wszystkim sponsorom oraz wszystkim kibicom, którzy trzymali za nas kciuki i wierzyli w sukces. Wracamy do Polski trenować. I do zobaczenia w Danii!
Oprócz Amerykanów i Polaków promocję do światowej elity wywalczyli Szwajcarzy (skip Felix Luethold), którzy mecz o złoto przegrali 2:5. Mistrzostwa świata Dywizji A odbędą się w dniach 24 lutego – 3 marca 2026 z duńskim Tarnby. W kategorii juniorek awansowały: Japonki, Amerykanki i Turczynki. Reprezentantki Polski, drużyna Magdaleny Herman (oprócz niej grały: Klaudia Wajda, Małgorzata Frysz, Paulina Frysz, trenerem jest Damian Herman), zakończyły udział na fazie grupowej z bilansem 3 zwycięstwa i 3 porażki (15. miejsce w stawce 22 ekip).
Co ciekawe, drużyna Szymona Rokity wywalczyła prawo gry w MŚ, zwyciężając w finale marcowych juniorskich mistrzostw Polski… po trzech z rzędu finałowych porażkach, zawsze jednym punktem (!) w poprzednich latach. Hart ducha, upór i konsekwencja godne podziwu.
