Jeszcze nie skończył się curlingowy sezon 2025/26, a nasze zawodniczki praktycznie
zaczynają kolejny. Już jutro kobieca reprezentacja Polski zmierzy się z kadrą Finlandii w
pierwszym meczu Europejskiego Turnieju Prekwalifikacyjnego Mistrzostw Świata w Lublanie.
Stawką zawodów jest awans do kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2027.
Po reorganizacji światowych rozgrywek w curlingu Biało-Czerwone startują w MŚ z
trzeciego poziomu, czyli do turnieju finałowego muszą się przebijać przez dwustopniowe
kwalifikacje. Pierwszy etap zaczyna się we wtorek 5 maja w stolicy Słowenii. Polskę reprezentują
zawodniczki z klubu AZS Gliwice, które 8 marca w Łodzi wywalczyły mistrzostwo kraju i
nominację do kadry. To team, który w MP startował pod szyldem AZS Pluta, ale w Lublanie
skipem będzie Marta Szeliga-Frynia – a poza panią kapitan w składzie są: Marietta Dąbrowska
(lead, czyli pierwsza zagrywająca kamienie), Julia Jawień (druga), Marta Pluta (czwarta i
wiceskip) oraz rezerwowa Magdalena Herman. Trenerem jest Maciej Cesarz, który w grudniu
2025 wywalczył (jako coach) awans do mistrzostw świata z naszą reprezentacją juniorów.
W Turnieju Prekwalifikacyjnym pań startuje 13 reprezentacji, podzielonych na 2 grupy.
Polki trafiły do grupy A, w której za rywalki mają:
Finlandię (skip Jenni Backman, mecz 5 maja o godz. 13.30)
Hiszpanię (skip Oihane Otaegi, mecz 6 maja o 16.00)
Francję (skip Pauline Jeanneret, mecz 7 maja o 14.00).
Serbię (skip. Dara Gravara-Stojanović, mecz 8 maja o 14.00)
Monako (skip Magali Forest, mecz 9 maja o 9.00)
Anglię (skip Angharad Ward, mecz 10 maja o 14.00)
Z każdej z grup do decydujących o awansie spotkań awansują po dwie drużyny. Mecze te
zaplanowano na 11 maja, na godz. 9.00, a ich zwyciężczynie tego samego dnia rozegrają finał
turnieju (o 14.00), mając już zagwarantowaną kwalifikację.
Nasze zawodniczki i ich szkoleniowiec ruszyli do Lublany busem w niedzielny poranek.
Zespół, który tworzą curlerki z różnych miast, przygotowywał się do turnieju na lodowisku w
śląskich Pawłowicach.
– W pełnym, pięcioosobowym składzie udało nam się potrenować tylko
raz, bo końcówka sezonu była dość intensywna dla naszych zawodniczek, odbywały się
mistrzostwa Polski par mieszanych oraz mikstów – relacjonuje wiceskip reprezentacji Marta
Pluta. – Myślę, że w Lublanie nie będzie łatwych rywalek, wszystkie będą wymagające, a dla nas
to pierwsze zawody tak wielkiej rangi w tym składzie. Na pewno trudnymi przeciwniczkami będą
Finki, z którymi rozpoczniemy turniejowe zmagania, Angielki oraz Hiszpanki – ocenia Marta
Pluta.
Przebieg rywalizacji w Lublanie można śledzić na stronie internetowej World Curling
Federation.
