PFKC w WCF!

Polski curling powraca na światową arenę! 11 września 2022 r. na Kongresie Światowej Federacji Curlingu (WCF) w poczet członków przyjęta została Polska Federacja Klubów Curlingowych.

Podczas ubiegłorocznego Kongresu z grona członków wykluczony został Polski Związek Curlingu. Wobec tej organizacji minister sportu i turystyki złożył wniosek o rozwiązanie, który pod koniec sierpnia został pozytywnie rozpatrzony przez sąd I instancji. Równolegle toczy się postępowanie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w sprawie skreślenia PZC z wykazu polskich związków sportowych.

Polska Federacja Klubów Curlingowych powstała w 2010 roku w odpowiedzi na coraz większe zawirowania w Polskim Związku Curlingu. Organizacja, która zrzesza większość klubów curlingowych w Polsce, skupiła się na upowszechnianiu tej dyscypliny sportu w kraju i organizacji rozgrywek, m.in. Polskiej Ligi Curlingu, a teraz przejmuje kierowanie curlingiem w Polsce. – Podczas licznych oficjalnych i mniej oficjalnych spotkań spotkaliśmy się z ogromną przychylnością ze strony  wszystkich federacji krajowych. Sytuacja w Polsce była wielokrotnie przedmiotem dyskusji na forum World Curling Federation i środowisko curlingowe z radością przyjęło powrót Polski do sportowej rodziny. Gorąco dziękujemy władzom WCF – za odważne decyzje, a wszystkim delegatom wspierającym nasz wniosek dziękujemy za zaufanie – mówi prezes PFKC, Łukasz Janczar, który reprezentował Federację na Kongresie WCF w Lozannie wraz z Martą Plutą, sędzią tegorocznych igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Podczas gdy w Lozannie ważyły się formalne losy polskiego curlingu, w hali Curling Łódź rozegrane zostały Turnieje o Puchar PFKC w rywalizacji mikstów oraz w curlingu na wózkach. Zmagania zakończyły się triumfem POS Augustyniak (miksty) i POS Daszkowski (wózki). Drużyny walczyły o trofeum, a także o miano potencjalnej reprezentacji naszego kraju. – Będziemy starali się wysłać zwycięzców turniejów na mistrzostwa świata. Jest to utrudnione ze względu na krótki czas oraz problemy, jakie wciąż tworzy nam Polski Związek Curlingu, składając kolejne odwołania i skargi na decyzje WCF czy ministra sportu i turystyki. Przedłuża się przede wszystkim kwestia wykreślenia PZC z wykazu polskich związków sportowych i przejęcia przez nas tego statusu, co pozwoliłoby nam ubiegać się o dofinansowanie na wyjazdy reprezentacji Polski. Mimo że i środowisko krajowe, i światowe widzi w PFKC jedynego przedstawiciela polskiego curlingu, mimo członkostwa w Polskim Komitecie Olimpijskim i przychylności poszczególnych osób w ministerstwie, dopóki PZC nie zaprzestanie bezsensownego przedłużania swojej agonii, dopóty nie będziemy mogli w całości spełniać roli, jakiej się po nas oczekuje – tłumaczy sekretarz PFKC, Wojciech Nowakowski. – Najbardziej cierpią na tym zawodnicy – na mistrzostwa świata pojadą reprezentować nasz kraj najprawdopodobniej z własnej kieszeni.