Odpowiedź na oświadczenie Zarządu PZC

Cieszymy się, że Zarząd PZC odpowiedział na nasze oświadczenie. Warunkiem rozwiązania konfliktu jest dialog. Niestety, wcześniej, pomimo wysuwanych przez nas propozycji Zarząd PZC nie wyraził nigdy zainteresowania spotkaniem z nami; także Ministerstwo Sportu nie widziało potrzeby mediacji.
Mamy nadzieje, że teraz to się zmieni i rozmowy będą kontynuowane - najlepiej podczas bezpośredniego spotkania.

Co do treści samego oświadczenia Zarządu PZC to:

Po pierwsze: chcielibyśmy prosić Zarząd PZC o podanie konkretnych informacji w odniesieniu do grup trenujących w klubach szkolnych czy też innych grup niezrzeszonych. Jak nazywają się te kluby, gdzie i kiedy organizowane są ich treningi?
Chcielibyśmy ich poznać, zaprosić na organizowane przez PFKC i jego członków wydarzenia, zawody czy też obozy. Być może nasza lista nie jest pełna, ale została stworzona w oparciu o jasne, mierzalne i obiektywne kryterium. Jeśli jednak Zarząd PZC uważa, że należy ją uzupełnić to prosimy o podanie - konkretnie jakiego aktywnego klubu curlingowego na niej brakuje.
Listę przedstawiliśmy  po to, aby nie powtórzyła się sytuacja z 2010 roku, kiedy to w Polskim Związku Curlingu pojawiły się kluby, które nigdy nie prowadziły i nie podjęły działalności curlingowej - w tym Klub Karate Kyokushin. Natomiast  po udziale w  zwołanym w 2010 roku Nadzwyczajnym Walnym Zjeździe Delegatów zniknęły one z listy członków PZC. Niestety, powoływanie się na bliżej nieokreślone grupy uprawiające curling w bliżej nieokreślonym miejscu i czasie przypomina nam tamtą sytuację sprzed sześciu lat.

Po drugie: Ministerstwo Sportu wstrzymało finansowanie PZC w wyniku decyzji wydanych na podstawie rezultatów kontroli sposobu wydatkowania środków publicznych przez Związek. Kontrole te wykazały liczne nieprawidłowości, w sumie na kwotę ok .150 tys. złotych, które PZC jest zobowiązany Ministerstwu zwrócić. Kwota ta – jako dług wobec Ministerstwa - została rozłożona na raty, ale nie została anulowana ani umorzona. Wniesione przez PZC skargi na te decyzje Ministerstwa zostały odrzucone przez wszystkie instancje sądowe. Tak więc PZC utraciło finansowanie z budżetu państwa wyłącznie na skutek działań osób odpowiedzialnych za wydatkowanie i rozliczanie dotacji, a nie na podstawie niepotwierdzonych czyichkolwiek donosów. Natomiast w bieżącym roku finansowanie zostało przywrócone nie - jak sugeruje Zarząd PZC - w wyniku odrzucenia donosów. Ale dlatego, że skończył się okres kary wynikający z w/w decyzji Ministerstwa Sportu oraz dlatego, że Ministerstwo wyegzekwowało od władz PZC m.in. czynności zmierzające do wdrożenia planu naprawczego.

Po trzecie: kluby curlingowe wykluczone z PZC w 2010 roku nie mogły skorzystać z odwołania, ponieważ w ich sprawie nie podjęto żadnej uchwały Zarządu PZC, choć wymagał tego ówczesny Statut. Jeden z klubów (Śląski Klub Curlingowy) złożył skargę do Trybunału Arbitrażowego przy PKOL. Trybunał w swoim postanowieniu stwierdził m.in. iż “pismo Polskiego Związku Curlingu nr PZC/97/IV/2010 z dnia 22 września 2010 r. nie wywołało żadnego skutku prawnego, dlatego w obrocie prawnym nie istnieje żadna decyzja o ustaniu członkostwa Śląskiego Klubu Curlingowego w Polskim Związku Curlingu.”
Pozostałe kluby nie skierowały sprawy do Trybunału Arbitrażowego głównie z powodów finansowych; z tych samych powodów kluby nie zdecydowały się na drogę sądową. Mając do wyboru wydanie pieniędzy na szkolenie lub prawników wybrały to pierwsze. Tym bardziej, że miały przed sobą perspektywę finansowania klubowych działań sportowych bez wsparcia PZC – do czego Związek nas przyzwyczaił.

Po czwarte: cieszy nas, że Zarząd PZC deklaruje przejrzystość swoich działań. W tej sytuacji oczekujemy, że Zarząd PZC opublikuje pełne sprawozdanie ze sposobu wydatkowania otrzymanych w roku 2016 dotacji (nie tylko ze źródeł publicznych) z informacjami komu, ile i za co zapłacono.
W zeszłych latach Prezes oraz ówczesny Sekretarz Generalny a obecnie dyrektor sportowy PZC odmawiali podania takich informacji nie tylko klubom-członkom PZC, ale także Komisji Rewizyjnej a nawet niektórym członkom Zarządu, co zresztą było jednym z głównych źródeł konfliktu, który niestety trwa do dzisiaj.
Proponujemy również, aby Zarząd PZC politykę przejrzystości zaczął od opublikowania na stronie internetowej Związku aktualnego statutu. Zgadzamy sie z tym, że statutu należy przestrzegać, ale nie da się tego robić, jeśli jego treść nie jest znana. (Wersja tego „dokumentu” widniejąca obecnie na stronie Związku jest niechlujna, posklejana z dokumentów dotyczących różnych tematów, nieczytelna edytorsko).

Na koniec chcielibyśmy się odnieść do oskarżeń o próbę zawłaszczenia.
Najpierw warto tutaj przypomnieć najważniejsze wydarzenia, jakie miały miejsce w 2010 roku:

·         odmowa podpisania listy obecności na zebraniu Zarządu przez Prezesa i Sekretarza Generalnego PZC po przegranym dla nich głosowaniu w sprawie zwołania NWZD

·         usunięcie 9 z 17 ówczesnych klubów-członków PZC za rzekome nieopłacenia składki - bez wymaganej statutem decyzji Zarządu oraz bez wcześniejszego pisma informującego o wysokości zaległości i wezwania do jej uregulowania. Wszystkie usunięte kluby otwarcie nie popierały polityki prowadzonej przez Prezesa PZC i był to jedyny powód dalszych działań władz PZC

·         przyjęcie w poczet członków PZC klubów, które nigdy wcześniej nie zajmowały się curlingiem w tym klubu Karate Kyokushin, i które z jednym wyjątkiem (GKS Stoczniowiec - obecnie członek PFKC)  nigdy potem nie podjęły działalności curlingowej

·         nie dopuszczenie do udziału w NWZD PZC delegatów klubów, które nie popierały obecnych władz PZC (co trudno uznać za zgodne z prawem).

W wyniku takich właśnie działań - nawet jeśli zgodnych czasami formalnie z prawem to na pewno nie z dobrym obyczajem - ukonstytuowała się “większość”, która wybrała obecne władze PZC. Czy takiego scenariusza działań nie można określić właśnie “zawłaszczeniem”?

Przytoczmy jeszcze taką statystykę:

- w PFKC jest zrzeszonych obecnie 14 klubów curlingowych (rzeczywiście uprawiających curling), a PZC - zgodnie z protokołem z ostatniego walnego liczy 6 członków (w tym 3 kluby są jednocześnie członkami PFKC). Niestety, PZC nigdzie nie publikuje aktualnej listy swoich członków, ale mamy nadzieję, że w ramach polityki przejrzystości wkrótce to się zmieni.  

Podsumowując, nasza propozycja ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której środowisko curlingowe w Polsce wybierze w sposób demokratyczny reprezentatywne władze. Zaproponowaliśmy jasne, obiektywne i mierzalne kryterium doboru reprezentatywnej dla tego środowiska grupy klubów. Jeśli Zarząd PZC ma inne propozycje, uważa że lista jest niepełna to prosimy o przedstawienie konkretnych propozycji. Wspomniane w oświadczeniu Zarządu PZC kluby szkolne muszą mieć nazwę i określoną siedzibę, miejsce gdzie trenują.

Jesteśmy gotowi do rozmowy na temat naszych propozycji i chętni na spotkanie z Zarządem PZC. Mamy nadzieję, że kontynuacja tej dyskusji odbędzie się na spotkaniu “na żywo” a nie będzie musiała być dalej prowadzona za pomocą publicznych oświadczeń. Proponowane przez nas terminy spotkania to 3 grudnia podczas turnieju w Bełchatowie lub 10 grudnia w Warszawie. Jeśli wspomniane terminy nie odpowiadają Zarządowi PZC to prosimy o wskazanie innych konkretnych propozycji.
Pozwolimy sobie podkreślić, że oczekujemy spotkania wyłącznie z osobami decyzyjnymi czyli oficjalnymi członkami zarządu PZC – ten szczebel władz PFKC będą bowiem reprezentowali nasi przedstawiciele.
Prosimy o nie delegowanie na spotkanie pracowników czy członków jakichkolwiek innych komórek czy komisji PZC, gdyż zależy nam na faktycznym dialogu, z osobami prawnie umocowanymi do rzeczowych rozmów i podejmowania zobowiązań.

Nasz adres kontaktowy - biuro@pfkc.pl

 

Z poważaniem,

Zarząd PFKC

Bartłomiej Schmidt - prezes

Łukasz Janczar - wiceprezes

Marcin Madej - sekretarz

Agnieszka Kachel - skarbnik

Bartosz Sitkiewicz